Work – life balance? To wymysł ludzi, którzy nie muszą pracować w korporacji

Work – life balance? To wymysł ludzi, którzy nie muszą pracować w korporacji

Michał ze złością odstawił sztućce podczas obiadu na stołówce. Był sfrustrowany, gdyż właśnie mijał 3 tydzień kiedy zostawał dłużej w pracy. Nie trzeba dodawać, że w sytuacji świeżo upieczonego małżonka, nie był to powód do dumy i zadowolenia.

Jednak nie wszyscy zostają po godzinach jak Ty, czemu tak jest?  - mruknął znad talerza jego kolega Tomasz z działu Logistyki.

Bo nie muszą robić wszystkiego sami! Problemy zaczęły się od kiedy zostałem zaszeregowany na stanowisko starszego specjalisty i musiałem objąć mały zespół. To był pocałunek śmierci. Ciągle się muszę tłumaczyć, jak nie za współpracowników i realizację celów, to za decyzje zarządu przed ludźmi. Zaczynam odnosić wrażenie, że nikt mnie nie rozumie i ostatecznie wszystko muszę robić sam. Powoli zaczynam mieć tego serdecznie dosyć.

Spokojnie, poradzisz sobie. - próbował dodać mu otuchy Tomasz i próbując zmienić temat zapytał: Gdzie dzisiaj oglądasz mecz?

A kto gra? - odparł zaskoczony Michał.

Jak to, to nie wiesz? Dzisiaj jest mecz otwarcia mistrzostw Europy! -z niedowierzaniem powiedział Tomasz. Przecież uwielbiasz koszykówkę!

No widzisz, nie mogę. Musze zostać dzisiaj po godzinach. W ciągu dnia albo biegam na jakieś przeciągające się, nieproduktywne spotkania, a kiedy już jestem u siebie i próbuję się zająć pracą, ciągle ktoś wchodzi i o coś pyta. Teraz, po obiedzie muszę zabrać się za odpisywanie na maile, a jeszcze raport nie skończony. Nie wiem do czego to doprowadzi.

Próbowałeś porozmawiać z kimś o Twojej sytuacji? - to było ostatnie pytanie Tomasza, przed końcem przerwy.

Tak…, to znaczy nie. Nawet było szkolenie z organizacji pracy czy czegoś takiego, ale się wykpiłem z niego. Nie mam czasu na takie rzeczy, jest tyle ważniejszych spraw do załatwienia.

CZY JEST JAKAŚ SZANSA DLA MICHAŁA?

Często, nie tylko na stanowiskach managerskich zastawiona jest pewna pułapka. Interesującym jest fakt, że wpadają w nią Ci, którzy sami w sposób nieświadomy ją tworzą. Historia Michała (choć jest to postać fikcyjna) dobrze pokazuje, że mierząc się z nowymi wyzwaniami, trzeba usprawniać swoje umiejętności, tak by pasowały to piastowanego stanowiska.

GDZIE SZUKAĆ ROZWIĄZANIA?

Ogólnie rzecz biorąc, jakakolwiek instrukcja nie jest dokumentem, który cieszyłby się zainteresowaniem. Jest on niedoceniany do momentu, w którym użytkownik poddaje się gdyż nie może sprostać zadaniu. Dekadę temu zjawisko niechęci do czytania instrukcji było powszechnie widoczne. W wielu domach na urządzeniach elektronicznych AGD typu odtwarzacz dvd czy kuchenka, nigdy nie wyświetlała się poprawnie godzina. Dlaczego? Bo mało komu chciało się przeczytać instrukcję i ustawić właściwy czas. Choć była to banalna czynność, to chyba jej łatwość sprawiała, że nikt tego nie robił. Szczęściem wraz z rozwojem Internetu Rzeczy, urządzenia aktualizują się same, więc problem ciągle migającej godziny 0:00 zniknął z wielu gospodarstw domowych.

Czy Michał nie pogniewa się, jeśli potraktuję go jak nie przymierzając odtwarzacz dvd? Sądzę, że nie będzie miał za złe następującej rady. Na początek, warto by Michał sporządził manual. Jest to pewnego rodzaju instrukcja obsługi siebie. Jej pierwowzorem jest praca jaką wykonał Ivar Kroghrud, założyciel firmy softwarowej QuestBack. Rozwinął on koncepcję, gdzie na jednej kartce spisał informacje, pozwalające innym zrozumieć jak z nim pracować. Następnie udostępnił manual pozostałym członkom zespołu. Nie jest to luźny zbiór myśli, tylko konkretne wskazówki w 6 różnych obszarach. Są to odpowiedzi na pytania:

  1. Jaki jest mój styl pracy (w jaki sposób wykonuję swoje obowiązki)?
  2. Jakie są moje wartości i co szczególnie cenię we współpracownikach (w pracy)?
  3. Do czego nie mam cierpliwości?
  4. W jaki sposób najlepiej się ze mną komunikować?
  5. Jak można mi pomóc?
  6. Co najczęściej ludzie rozumieją opacznie w moim zachowaniu?

CO MÓGŁBY ODPOWIEDZIEĆ MICHAŁ?

Być może, zapisałby następujące zdania:

Ad1) Mój styl jest rzeczowy ale dyrektywny. Mam małe zaufanie do ludzi, a większe do siebie, dlatego stosuję mikrozarządzanie.

Ad2) Wartości, które są mi bliskie to bezwzględne dotrzymywanie terminów prac do jakich się zobowiązałem. Szczególnie cenię precyzję i konsekwencję w działaniu.

Ad3) Nie mam cierpliwości do marnotrawienia mojego czasu na problemy ,z którymi ludzie mogą poradzić sobie sami. Nie lubię bierności i apatii, lubię gdy ludzie sprawdzają dostępne źródła wiedzy, tak jak ja to robię. Chcę, by ludzie jeśli nie wiedzą jak coś zrobić, mieli jakiś własny pomysł czy propozycję rozwiązania.

Ad4) Jestem rzeczowy, lubię rzeczowość. Trzeba mówić do mnie tak, abym nie musiał się niczego domyślać.

Ad5) Bardzo pomaga mi, jeśli w okresach dużego skupienia mam spokój od spotkań. Oderwanie się od danej rzeczy, nad którą pracuję (nawet na krótko) sprawia, że mam ogromne problemy z powrotem do pracy z takim samym skupieniem i koncentracją.

Ad6) Najczęściej ludzie sądzą, że jestem na nich zły bo nic nie mówię. To nieprawda, wtedy po prostu myślę. Inną kwestią, w której różnię się z tym co myślę o sobie, a co myślą o mnie inni to sprawa komunikacji. Zmęczony jestem owijaniem w bawełnę, ale nie atakuję w dyskusji ludzi, tylko problem.

Niezależnie od tego, jakich odpowiedzi udzieliłby Michał, jego praca nad manualem zwróciłaby mu się wielokrotnie.

Wartość tego narzędzia jest ogromna i kryje potężny potencjał. W trakcie rzetelnej pracy nad tymi pytaniami, zaczyna kiełkować samoświadomość tego w jaki sposób się pracuje i jak można być odbieranym przez najbliższych współpracowników. Odpowiedzi klarowne i jasne pozwolą na skrystalizowanie oczekiwań, które manager (czy ktokolwiek wypełniający ten krótki manual) adresuje do otoczenia. Dzięki nakreśleniu wizji i zwerbalizowaniu najlepszych praktyk w zakresie współpracy, powstaje o wiele mniej punktów zapalnych w zespole. Współpraca przebiega sprawniej, bez wkładania wysiłku w budowanie własnego wizerunku, gdyż jest się lepiej rozumianym. 

Takie i inne narzędzia, są dla Ciebie dostępne, dlatego zapraszam na szkolenie z komunikacji interpersonalnej jak i na szkolenia managerskie. Na nich dowiesz się w jaki sposób najchętniej się komunikujesz, na jakie sformułowania jesteś najbardziej wrażliwy i jak rzetelnie informować o swoich oczekiwaniach. Jeśli pracujesz na stanowisku wystawionym na ekspozycję społeczną (częste występy publiczne wewnętrzne i zewnętrzne) zapraszam szkolenie Trener Idealny... .Te i wiele innych propozycji, możesz znaleźć w katalogu szkoleń TQMsoft.

Polecane szkolenia:

TRENING KOMPETENCJI MENADŻERSKICH I UMIEJĘTNOŚCI PRZYWÓDCZYCH DLA NOWYCH MENADŻERÓW

SKUTECZNY MENEDŻER – PRAKTYCZNE ASPEKTY ZARZĄDZANIA

KOMUNIKACJA INTERPERSONALNA Z ELEMENTAMI PRACY ZESPOŁOWEJ (PERSONALL® SMART)

TRENER IDEALNY, CZYLI W JAKI SPOSÓB PRZYGOTOWAĆ I POPROWADZIĆ PROFESJONALNE SZKOLENIE WEWNĘTRZNE